Kupiłam mu tyle nowych rzeczy :
- nowe szelki [tamte całe pogryzł ]
-smycz [dopasowaną do szelek ]
-zabawkę
-grzebień do wyczesywania sierści [teraz linje]
-karmę na wagę [ tą najlepszą]
-a i co najlepsze obrożę z dzwoneczkiem.
Teraz wiem gdzie jest jak gdzieś ucieka. xD
Mały rozrabiaka. ;p
Teraz ( czytaj piatek) będzie kompany . ;o
Będe cała pogryziona i podrapana .m ;/
no ale cóż musi też ładnie wyglądać na święta. ;))
To ja lecę Bay. <33
| Mały Rudzisław. ;p. |
Widzę, że zakupy na maksa... A ty czasem nie chora jesteś? A na spacer z nim chodzisz? :D
OdpowiedzUsuńnieeee. po prostu wtedy byłam jeszcze nie za bardzo chora. ;o
OdpowiedzUsuńa tak wgl. to oj tam oj tam. ; D
Fajnie, że macie takie spacery...
OdpowiedzUsuńPozazdrościć zakupów, uważaj, mogłaś jeszcze kaganiec mu kupić xDD...
Pozdrawiam, widzę, że blog się rozwija!
Oby tak dalej:)
Wtedy trochę a teraz?
OdpowiedzUsuńCanis : no kaganiec się by przydał ale nie był takich małych. xdd
OdpowiedzUsuńBeasts : oj tam, oj tam.